Obiektywnie o gabinetach spa, zabiegach, masażach

Wpis

wtorek, 05 lutego 2013

Język na stronach internetowych spa

Często zastanawiam się nad opisami zabiegów, na które natrafiam w internecie. O ile zdaję sobie sprawę, że ich celem jest nakłonić klienta do wybrania się na dany zabieg, często mam wrażenie, że są pisane przez fizyków atomowych. Nawet moje ulubione spa nie jest wyjątkiem - na swojej stronie o peelingu kawitacyjnym piszą w ten sposób:

"Peeling kawitacyjny to oczyszczanie skóry za pomocą wibracji ultradźwiękowej, wzbogacone o mikromasaż, który poprawia mikrokrążenie i dotlenienie komórkowe oraz zwiększa penetrację substancji aktywnych wgłąb skóry. Pozwala na dokładne usunięcie nadmiaru sebum z porów, pozbycie się zaskórników i bakterii. Wygładza skórę, doskonale nawilża i stymuluje naturalne nawodnienie oraz zmiękcza naskórek. Działa kojąco i regenerująco na skórę."

W drugiej linijce zaczynam się gubić. Wolałabym przeczytać coś znacznie bardziej "poetyckiego", z czego dowiem się co zyskam dzięki danym zabiegom. To zaś jest dla mnie jakaś nowomowa, do której zrozumienia wymagane jest sporo mojej uwagi... Co o tym sądzicie? Czy Was też tak drażnią te długie opisy, pełne fachowej terminologii?

(h)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
blog.spa
Czas publikacji:
wtorek, 05 lutego 2013 15:06

Polecane wpisy